Archiwa tagu: planowanie ciąży

Dolegliwości II trymestru ciąży

Koniec I trymestru często niesie ze sobą kojące uczucie „oddechu” po niepokojach i uciążliwych objawach związanych z pierwszymi trzema miesiącami. 

76f312282d2e9ca859340e1b55a0eff0

II trymestr ciąży.

Redukcja dotychczasowych dolegliwości.

Drugi trymestr wita nas zdecydowaną poprawą samopoczucia. Powoli zaczyna mijać huśtawka nastrojów. Normalizuje się sen. Ustępują lub ulegają osłabieniu takie objawy jak: nudności, wymioty, niestrawność. Piesi przestają być nadmiernie tkliwe. Poprawia się apetyt. Odczuwamy dużo więcej energii.

Jeśli jest inaczej zastanówmy się co robimy nie tak. Być może jesteśmy przemęczone pracą lub potrzebujemy odciążenia w codziennych obowiązkach. Powodem może być też brak odpowiednich witamin i minerałów.

Suplementacja witamin.

Od 4 miesiąca, powinnyśmy pomyśleć o dodatkowej suplementacji witaminami. Produkty
w które bogata będzie nasza dieta, nie zawsze pokryją całe zapotrzebowanie, a do tego będą wymagały dużego  dietetycznego samozaparcia. Pamiętajmy o suplementacji: żelazem, jodem, kwasami DHA, wit. D3. oraz przyjmowaniem probiotyków ginekologicznych.

Czas na intensywną pielęgnację skóry.

Około 15 tygodnia ciąży możemy zacząć stosować kremy czy oliwki na rozstępy. Najlepiej dwukrotnie w ciągu dnia. Pozwoli to zminimalizować nieprzyjemne uczucie napinania
i swędzenia skóry. Ważne będzie też głębokie nawilżanie całego ciała.

Przygotowanie na pojawienie się maleństwa. 

To doskonały moment aby zaplanować remont mieszkania czy pokoju dziecięcego, tak by stworzyć odpowiednie warunki dla naszego malucha. Ale także poświęcić więcej czasu naszym mężom czy partnerom. Nie zapominajmy, że przez ostanie 3 miesiące przez nasze zmienne humory, mogli poczuć się zaniedbani. Ostatnie tygodnie 3 trymestru warto wykorzystać na kompletowanie wyprawki dla siebie i maleństwa.

Radzę nie zwlekać aż do 3 trymestru z niezbędnymi zakupami, aby uniknąć przykrych niespodzianek. Fakt, że wszystko jest przygotowane, daje nam poczucie bezpieczeństwa
i istotnie wpływa na nasz komfort. Możemy wtedy skupić się czasie tylko z naszym maleństwem. Wsłuchać się w jego potrzeby, obserwować swoje ciało.

Promocje i sklepy z artykułami dla dzieci przyciągają nas jak magnez. Nie kupujmy zbyt dużej ilości ubranek. Mądrze wybierajmy rozmiary i konkretne rzeczy. Moim zdaniem ubranka, które mama zabierze dla swojej pociechy do szpitala powinny być nowe (lecz oczywiście uprane
i wyprasowane).

Wyprawka dla rodziców i dziecka powinna być w gotowości od 32 tygodnia ciąży.

Inne dolegliwości: 

Niektóre dolegliwości mogą ustąpić jednak na ich miejsce pojawiają się nowe. Bądźmy przygotowane na bóle głowy, zatkany nos czy krwawiące dziąsła.

Nigdy nie skarżyłam się na bóle głowy, jednak w drugim trymestrze niestety ich doświadczałam. Pomagał sen, świeże powietrze. Starałam się pić dużo płynów. Sprawdziłam też poziom wapnia. Jego niedobory mogą bowiem wiązać się z nasilonymi bólami głowy.

Na zatkany nos pomocne będą lekkie ziołowe krople, a w okresie jesienno – zimowym zainstalowanie dobrego nawilżacza powietrza.

W przypadku krwawień dziąseł polecam zamianę pasty do zębów, na taką która tym objawom będzie zapobiegać. U mnie sprawdziła się pasta „Lakalut aktiv”.

Doskonale jeśli przed planowaniem ciąży, wyleczymy wszystkie ubytki. Wizyty u dentysty
w czasie ciąży o ile nie skutkują poważnymi zabiegami czy np. wybielaniem, są zdecydowanie wskazane. Kontrolnie raz w każdym trymestrze. Pamiętajmy, że w ciąży wzrasta podatność na próchnicę, dlatego istotne będzie też częstsze niż zazwyczaj szczotkowanie i ograniczenie słodkich przekąsek.

Uwaga na odwodnienie szczególnie latem! 

Wystarczy zaledwie kilkanaście minut w pełnym słońcu, by nabawić się niepokojących objawów. W przypadku odwodnienia, spada ciśnienie krwi, możemy mieć zawroty głowy, czujemy się otępieni. Organizm oprócz wody potrzebuje uzupełnienia elektrolitów, które utracił.

W upalne dni dbajmy o nawodnienie, wypijając przynajmniej 2 l płynów dziennie. Konieczne będzie odpowiednie nakrycie głowy, zastosowanie kremu z filtrem. Zaopatrzmy się też w okulary przeciwsłoneczne i mały wachlarz.
Unikajmy przebywania na słońcu w samo południe.

Przekażmy dobrą nowinę najbliższym. 

Po upływie decydujących trzech miesięcy, dochodzimy do czasu kiedy możemy już obwieścić rodzinie i przyjaciołom wiadomość o powiększeniu rodziny :)

Jak właściwie przygotować się do ciąży?

Poświęcimy wiele słów o tym jak właściwie prowadzić ciążę, tak aby była zdrowa dla nas
i naszego maleństwa. Jednak wiele kobiet jest jeszcze na etapie planowania czy starania się
o potomstwo. Dla nich przygotowałam kilka uwag jak najwłaściwiej przygotować się do ciąży.

Jesteście Panie w nieco lepszej sytuacji niż mamy które były zaskoczone swoim odmiennym stanem i do wielu rzeczy nie mogły się przygotować. Warto więc wykorzystać jak najlepiej czas który Wam pozostał.

Sprawdźmy wyniki badań:
Proponuję zapytać swojego lekarza ginekologa, jakie badania warto byłoby wykonać (właściwie przeprowadzony wywiad ginekologiczny będzie miał tu kluczowe znaczenie).
Niezbędne będzie z pewnością:

  • badanie morfologi krwi,
  • wybrane badania biochemiczne ( w tym badania na obecność wirusów oznaczenie hormonów tarczycy),
  • badanie moczu,
  • sprawdzenie czy mamy wykonane niezbędne szczepienia,
  • wykonanie badania cytologicznego,
  • usg dopochwowe, oraz usg piesi.

Wyleczmy zęby:
To bardzo istotne zadanie, w ciąży bowiem stan naszego uzębienia ulegnie znacznemu pogorszeniu. Szybciej rozwijają się stany zapalne dziąseł i próchnica. Także dla maluszka stan naszego uzębienia będzie ważny. Jeśli planujemy poważne przedsięwzięcia w obrębie jamy ustnej pamiętajmy, że w okresie ciąży z niektórych zabiegów będziemy musiały zrezygnować lub odłożyć je na później (wybielanie, leczenie kanałowe – prześwietlenie rtg).

W czasie ciąży nie zapominajmy o wizytach u dentysty (raz w każdym trymestrze) usuńmy osad, wyleczmy powstałe ubytki. Myjmy zęby najlepiej po każdym posiłku, używając łagodnej pasty, nitki dentystycznej i płynu do płukania jamy ustnej. Ograniczmy słodkie przekąski.

Zacznijmy ćwiczyć a może pozbądźmy się nadmiaru zgromadzonych kilogramów:
Zdrowa mama to także zdrowa ciąża, niestety nadwaga (jak i niedowaga) może być przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Nie stosujmy jednak drastycznych, wyniszczających diet.
To czas kiedy powinnyśmy zadbać o kondycję fizyczną ( w ciąży będzie nam łatwiej ją kontynuować).

Zadbajmy o zdrową dietę i suplementację witamin:
Podczas jednej z konferencji prof. Krzysztof Czajkowski (Karowa) omawiał konieczność przyjmowania witamin u kobiet które  próbują zajść w ciążę. Przedstawiał wyniki odnośnie przyjmowaniem witamin a skutecznością zajścia w ciążę. I o ile kwas foliowy wystarczy suplementować tylko miesiąc przed zapłodnieniem – sugerował podwójną dawkę a więc zwiększenie z 0,4 mg do 0,8 mg (jego suplementacja ma sens do około 4 t.c) o tyle witaminy należy przyjmować już wcześniej.

Zmobilizujmy partnera:
Idealnie aby w czasie wzmożonych starań o potomka zrezygnował z alkoholu i nikotyny.
Nasz partner także powinien przyjmować witaminy szczególnie selen, cynk (które wpływają na jakość nasienia).

Przede wszystkim – nie odkładajmy planów o dziecku w nieskończoność! 
To nie tylko moja osobista sugestia. Wystarczy poszperać trochę w internecie.
Problem z zajściem w ciążę ma coraz więcej par. Spójrzmy na naszych znajomych, przyjaciół. Często tak niewiele zależy od nich samych, gdyż ich starania są od początku właściwe
i przemyślane. Ale pary które odkładają posiadanie dziecka na później, przedkładając go przed karierę i rozwój osobisty są niestety winne same sobie.
Tak więc, potencjał płodności jest najlepszy do 25 roku życia i do 30 – dość dobry, potem niestety ulega znacznemu osłabieniu.
Poród w wieku lat 40 + jest zdecydowanie cięższy a choroby w ciąży specyficzne dla kobiet w tym wieku mogą „powikłać” ciążę.

Mój szpital współpracuje z jedną z największych klinik leczenia niepłodności. Pacjentki które do nas trafiają w momencie porodu, są często wyczerpane emocjonalnie
(a bywa, że i finansowo). Nadłożyły bowiem tyle starań aby ich dziecko mogło przyjść na świat, że w czasie największej burzy hormonalnej, czyli tuż po porodzie nie są w stanie radzić sobie ze swoimi emocjami i trudnościami jakie nakłada na nie macierzyństwo.
To trudna sytuacja nie tylko dla pacjentek i ich rodzin ale także personelu.

Zredukujmy stres:
Duże dawki stresu czy to związane z pracą czy z samym planowaniem potomstwa, negatywnie oddziaływują na cały nasz organizm. Dlatego istotne jest aby starać się go ograniczyć. Nie zawsze możemy zmienić mało satysfakcjonującą pracę, jednak warto nauczyć się asertywności
i poznać sposoby radzenia sobie w sytuacjach trudnych.
Równoważmy stres odpoczynkiem, relaksem, małymi przyjemnościami.

A jeśli stresuje nas ciągły brak dwóch różowych kreseczek na teście? Jak najszybciej porzućmy to zmartwienie. Nie jestem zwolennikiem obserwowania śluzu, mierzenia temperatury czy odliczania dni płodnych (chyba, że służą innym celom niż uzyskanie ciąży) Dlaczego? Bo w 99% wiąże się to z dużą dawką stresu dla obydwu stron. Z poczuciem przymusu. Większość kobiet które znam zaszło w ciążę spontanicznie. Wówczas gdy był ku temu dobry czas, moment świętowania, radości i uniesienia często zupełnie nieplanowanego. Problem pojawia się kiedy wypowiadamy (nawet w myślach) słowo: „STARAM SIĘ” , „PLANUJĘ” .Starać można się zawsze ale wiemy, że już samo słowo ma negatywny oddźwięk bo przecież niektóre starania czy plany są skazane na niepowiedzenia. Nie „starajcie się” nie „planujcie”, zadbajcie za to o odpowiednią chwilę, siebie, przyjemność… Zróbcie coś zakazanego (zakazany owoc smakuje najlepiej).

Dygresja: Spotykam czasem młode kobiety około 20-25 letnie które poddają się  zabiegom in vitro (rodzi się we mnie pytanie jak długo nie mogli zajść w ciążę?) Już od pierwszych chwil widzę, że nie są zadowolone z sytuacji w której się znalazły. Wokół nich „kręcą” się teściowie, mąż. Wszyscy bardziej zaaferowani sytuacją niż młoda mama. Kiedy na nią patrzę jestem przekonana, że nie jest do końca pogodzona z zaistniałą sytuacją, Godzi się na nią dla ogółu. Gdzieś głęboko w jej świadomości bije wciąż pragnienie wolności, niezależności. Któremu nie może już uledz.
Nie każda kobieta nawet w wieku 30 lat jest gotowa na macierzyństwo (choć powinna mieć świadomość z jakim ryzykiem się to wiąże). Ale pozwólmy im mieć wybór, szczególnie tym dużo młodszym.I nie dopuśćmy alby in vitro zamiast koniecznością było drogą na skróty.

Starania o potomstwo przez okres około roku czasu (im kobieta jest starsza ten czas się wydłuża) to norma a nie powód do kapitulacji.