Archiwa kategorii: Noworodek

skip-hop-play-spots-pink-brown_3

Nasze ulubione gadżety

Uwaga! Nie jest to wpis sponsorowany!

Jestem prawdziwą gadżetomaniaczką. Uwielbiam zakupy i zawsze wiem co „piszczy”
w zakupowym świecie. . . Dziś przygotowałam zestawienie niektórych  produktów zakupionych specjalnie z myślą o córeczce, a które się u nas sprawdziły i sprawdzają nadal.

Mata piankowa

skip-hop-play-spots-pink-brown_3U nas mata  zdała egzamin doskonale. Wybraliśmy dwukolorową: „pink & brown”, tak aby pasowała również do wystroju mieszkania. Mata doskonale izoluje przed chłodem, jest na tyle miękka, że łagodzi upadki, świetnie się czyści, jednak rozbieranie jej i mycie pod prysznicem to nie lada wyzwanie. U nas sprawdziła się głównie jako pole zabaw. Należy uważać na zabawki, które mogą dokonać na niej trwałych śladów, co nie będzie wyglądać estetycznie, niestety „łapie” też włosy i drobne okruszki, więc wymaga codziennego odkurzania.

Śpiworek do wózka:

spiwor-do-wozka-sepia

Wybrałam uniwersalny śpiworek: „Lodger” w kolorze – sephia. Posiada dwie warstwy (grubszą
i mniejszą przypominającą ciepłego baranka) oraz zewnętrzną z polaru. Ściąga się w okolicach główki, cieplutko ją otulając. Może służyć jako wkładka do każdego fotelika, sprawdzi się jako dodatkowe okrycie na sankach. Producent podaje, że ma służyć aż do 4 roku życia.

Termometr do wanienki:

pol_pl_Termometr-do-kapieli-Beaba-Pastel-Pink-5287_1

Uwielbiam francuską markę „Beaba”, więc po serii oblanych testów zwykłych termometrów (pękały po kilku użyciach) szybko zakupiłam termometr tej marki. Jest niezawodny, choć jak dla mnie mógłby być bardziej czytelny. Plus za kółeczko do powieszenia.

Nawilżacz powietrza:

DSC_6248

Również tutaj wybór padł na „Beabę”. Nawilżacz z ich serii prezentuje się wyjątkowo. Pasuje do naszych pastelowych wnętrz. Jest  prosty, cichy i bardzo wydajny (nam pełny wystarcza na 3
a nawet 4 noce na średnim stopniu parowania). Nie jestem do końca fanką podświetleń nawilżaczy, zwykle są zbyt mocne, zwłaszcza jeśli ktoś (tak jak my) umiejscawia nawilżacz na parapecie. Tak jest niestety i w przypadku Beaby, wystarczy jednak lekko go odwrócić i po sprawie.

Butelka:

lovi-medical-butelka-ant_2573

Na oddziale przetestowałam chyba wszystkie możliwe rodzaje butelek. Logopedzi z nami współpracujący jednogłośnie polecają butelkę: „Lovi”, chwaląc ją za miękki smoczek, który nie wyrabia złych nawyków u dzieci jak np. odruch kąsania, co ma podobno miejsce np. w butelkach „imitujących” pierś. Służyła nam długo i byłam z niej bardzo zadowolona.

Stolik edukacyjny:

Fullscreen-capture-2152013-22212-PM.bmp

Niegdyś nie byłam fanką takich bezkształtnych, kolorowych form zabawek. Wolałam proste, „dorosłe”, czyste formy. Moja córka mnie odmieniła swoją miłością do „Fisher Price”. Nie wiem jakie czary stosuje ta firma, lecz u nas każda jej zabawka to hit. A muzyczny
w dodatku dwujęzyczny stolik edukacyjny, jest wprost genialny!

 

Śpiworek do spania:

gro-company-grobag-kissing-bunnies-spiworek-do-spania-dla-dziecka (37)

Moja pierwsza propozycja od „Gro”. Śpiworek nie należy do tanich, lecz jest perfekcyjnie wykonany, z najlepszych materiałów. „Gro Company” daje wybór możliwych grubości, nasz jest średnio ciepły a jednocześnie lekki. Mąż początkowo skarżył się na głośny suwak, w momencie zapinania, jednak szybko się wyrobił (suwak oczywiście ;P) Osobiście uważam, że to najciekawsza propozycja na śpiworkowym rynku.

Termometr pokojowy

41AC5Fll3fL

Termometr pokojowy Gro to jeden z naszych pierwszych zakupów. Uwielbiam go głównie za atrakcyjny wygląd. Termometr zmienia kolor w zależności od temperatury, informując czy jest zbyt zimno czy ciepło (od niebieskiego do czerwonego). Ma możliwość dopasowania uroczej nakładki np. w postaci sowy.

Naczynia do serwowania posiłków 

miseczka-dla-dziecka-zoo-jednorozec-skip-hop

Dla mnie w tej kategorii wygrywa firma „Skip Hop”. Jakość tych produktów jest dla mnie najwyższa. Mimo długiego użytkowania nie rysują się i zachowują idealny wygląd. Niestety moja ulubiona Beaba może się od nich tylko uczyć. Skip Hop posiadają masę pomysłowych naczyń jak : wygodne bidony, kubki „niewysypki”, znakomite termosy. Polecam gorąco.

Poduszka 

Poduszka_AneglsWings_LaMillou_PenguinPepe_Ecru_Minky_big

U nas poduszeczka od samego początku zrobiła furorę. jest miękka, dwustronna, świetnie trzyma główkę np. podczas podróży samochodem. Nasza dodatkowo posiada wstążki do zawiązania. Wzór w pingwiny jest moim ulubionym ;)

Attipasy

attipas-attibebe

„Attipas” to innowacyjne buciko – skarpetki polecane przez fizjoterapeutów, lekkie z elastyczną podeszwą. Długo szukałam idealnych pierwszych bucików po domu dla malucha. Większość wydawała mi się zbyt ciężka i toporna jak buciki „Befado” lub zbyt twarda, a wiadomo, że nóżka dziecka powinna pracować i mieć dużo swobody, aby doskonalić cały aparat ruchu (o czym wspomina dr Zawitkowski) Podoba mi się szeroki przód bucika, pozwalający na swobodne ruchy i pracę paluszkami, oraz dobrze podtrzymujący, ale nie sztywny zapiętek. Buciki są przewiewne, szybko się czyszczą i… wyglądają pięknie!

Fotelik do samochodu

recaro-young-sport-hero-car-seat-violet

Umówiliśmy się z mężem, że ja finansuję spacerówkę, on natomiast fotelik, ale oczywiście to ja znalazłam fotelik… idealny. Zaznaczam, że gdybyśmy posiadali wygodniejszy i większy samochód być może mój wybór padłby na fotelik montowany tyłem do kierunku jazy, jednak
u nas to nie była jedyna przeszkoda. Nasze podróże do roku czasu, wyglądały koszmarnie. Płacz dziecka, jego ewidentna niechęć do fotelika, zapinania pasów a przy tym nasz ogromny stres, sprawiały, że oblewał nas zimny pot, na samą myśl o podróży. O dziwo, kiedy córeczka siedziała na postoju, przodem do kierunku jazdy była zadowolona i roześmiana. Dlatego mój wybór padł, na fotelik „Recaro Young Sport Hero”. Polecał go również sprzedawca w jednym z sieci salonów z wózkami i fotelikami. Recaro jest wysoki i dość wąski, ma bardzo wygodne siedzisko,
i dodatkowo wkładkę podwyższającą siedzisko dla mniejszych dzieci. Szybko się montuje. Ma wygodne, w mojej opinii świetne pasy, jestem w stanie szybko i bez problemu je zapiąć
i dopasować, tak aby idealnie przylegały do dziecka (nie zapominajcie, aby zdejmować dziecku kurteczkę w samochodzie, oraz zawsze sprawdzać stopień naciągnięcia pasów).  Recaro posiada lekkie odchylenie do spania, ale nie korzystamy z niego, córeczka opiera główkę na miękkich naramiennikach pasów. Nawiasem mówiąc pamiętamy, że fotelik ma spełniać swoją rolę, a nie być bujakiem do zasypiania.
Nasze dziecko jest zadowolone za każdym razem kiedy do niego wsiada. Ku naszej radości
i uldze, podróże stały się przyjemnością :)

00000277

Pielęgnacja kilkuta pępowinowego

Pomimo wielu publikacji na ten temat oraz rad personelu jak pielęgnować kikut pępowinowy po wyjściu ze szpitala, wciąż wielu rodzicom nastręcza to pewne trudności.
Dziś więc wpis o tym jak wygląda odpępnienie i jak w późniejszym czasie dbać o tę pozostałość pępowiny.

00000277

Odpępnienie - to czynność (nazywana zabiegiem), która służy zatamowaniu krwawienia z naczyń krwionośnych pępowiny, chroniąca także przed wystąpieniem infekcji.

Natychmiastowo - poprzez założenie zacisku na kikucie odpępnia się noworodki matek
z podejrzeniem HIV, czy choroby hemolitycznej. Dzięki temu wraz z krwią łożyskową, wirus nie wnika do krążenia płodowego.
Odpępnienie wczesne - to, założenie zacisku, po przeniesieniu na stanowisko noworodkowe.
Późne - wykonywane jest kilka minut po porodzie, kiedy pępowina przestanie tętnić. Jak można się domyślić, dodatkowa krew łożyskowa przedostaje się do noworodka. To bardzo korzystne, zwłaszcza u wcześniaków, bliźniąt czy dzieci matek z niedokrwistością.
Na sali cc, po urodzeniu takiego noworodka operator powinien ująć pępowinę w dłoń i zacisnąć kochery (kleszczyki Kochera – służące zaciśnięciu pępowiny, tak by pomiędzy nimi moc przeciąć pępowinę), dopiero po ustaniu jej pełnego tętnienia (co następuje po kilku minutach). Często jednak obserwuje się nieuzasadniony pośpiech w tym działaniu.

Całkowita długość pępowiny to ok. 50 cm, jej średnica to ok. 1 – 1,5 cm. Dokonując odpępnienia na stanowisku noworodkowym, personel po założeniu na odległość ok. 2 – 3 cm. plastikowego zacisku (zwanego klemem) odcina pozostałą część pępowiny. W sytuacji gdy mamy do czynienia z bardzo grubą pępowiną, zakładamy podwójny zaciskacz.

Neonatolog zawsze sprawdza długość i grubość pępowiny, liczbę naczyń i ewentualnie występowanie węzłów. Pępowina zawierać powinna 3 naczynia: jedną żyłę i dwie tętnice. Brak jednej z tętnic mógłby świadczyć o wadach rozwojowych.
W wyjątkowych przypadkach pozostawia się dłuższe pępowiny np. u wcześniaków w celu podania tą drogą leków.

Niegdyś postępowaniem wysuszającym było przemywanie 70% roztworem spirytusu (alkoholem etylowym).

Obecnie zaleca się zakup preparatu do odkażania skóry –  np. „Octenisept” (dostępny również
w małych wygodnych butelkach z rozpylaczem), który nie uszkadza tkanek jak spirytus,
i przecieranie nim przyczepu pępowinowego – czyli granicy między skórą a pępowiną.

Postępowanie pielęgnacyjne:

- przygotuj: jałowe gaziki, patyczki higieniczne, preparat: „Octenisept”, lub roztwór wody
z szarym mydłem,
– zwróć uwagę czy skóra wokół pępka jest zaczerwieniona, jaki ma zapach, czy nie wydobywa się z niej ropa,
– dostosuj wybór preparatu do stanu skóry,
– spryskaj gazik preparatem, spryskaj patyczek higieniczny lub namocz gazik wodą z mydłem,
– odciągnij lekko pępowinę od skóry, precyzyjnie przetrzyj wgłębienie pomiędzy pępowiną
a skórą noworodka, możesz użyć w tym celu patyczka higienicznego,

– dokładnie osusz pępek gazikiem, zwłaszcza jego granicę ze skórą,
– przed założeniem pampersa chwilę powietrz pępek,
– pieluszkę odwiń tak, aby kikut pozostał widoczny,
– u chopców zadbaj o dobre przyleganie pampersa do ciała, prącie dziecka skieruj ku dołowi, tak aby nie miało ono możliwości „zasikiwać” pępwowiny,
– pamiętaj o oszuszaniu pępka po kąpieli.

Zasady:

- zawsze należy najpierw spryskać jałowy gazik czy patyczek higieniczny. Nidy nie pryskamy preparatu bezpośrednio na skórę,
– kikut pępowinowy przez cały czas, powinien pozostawać odsłonięty, poprzez odpowiednie odwinięcie pampersa  tak, aby pępek mógł  jak najszybciej ulec wysuszeniu,
– w warunkach szpitalnych o kilkut powinny dbać położne,
– przed wyjściem zwróćmy uwagę czy plastikowy klem został usunięty (przecina się go specjalnymi nożyczkami). Zdjęty zostanie jedynie w przypadku, gdy personel uzna, że jest już wystarczająco wysuszony, czyli jego obie strony będą nosiły takie cechy. W innym przypadku zaleci rodzicom powrót do placówki w celu jego usunięcia, lub konieczność pozostania na oddziale,
– w warunkach domowych dbajmy o pępek, starannie osuszając go po każdej kąpieli,
– dopóki pępowina nie odpadnie nie stosujmy wiaderek do kąpieli – namaczanie nie służy przecież wysuszaniu,
– jeśli pępek, brzydko pachnie, jest zaczerwieniony czy pojawiła się ropa, starajmy się oczyszczać go nawet kilkakrotnie w ciągu dnia za pomocą spryskanego „Octeniseptem” gazika i patyczka higienicznego, który ułatwi dotarcie do trudno dostępnych miejsc na granicy skóry i pępowiny, w innym wypadku stosujmy do dokładnego mycia jedynie wodę z szarym mydłem i dokładne osuszanie (wykonując tzw. pielęgnację na sucho).
– po kilku – kilkunastu dniach, pępowina zmieni kolor na czarny, będzie to oznaczało jej rychłe odpadnięcie, często wystarczy wtedy jedynie delikatnie pociągnięcie, wiszącego na włosku kikuta, aby oderwać obumarłą końcówkę. Może wówczas pojawić się trochę krwi i konieczne będzie jeszcze przez jakiś czas oczyszczanie tego miejsca, aż do zaprzestania sączenia powstałej ranki,
– kikut w przypadku prawidłowej pielęgnacji powinien odpaść w przeciągu 6 do 14 dni.

Ciekawe drobizagi do pokoju dziecęcego

Dziś wymieniając się ze znajomą „pocieszającymi” mailami zauważyłam, że wciąż wplątujemy
w nasze rozmowy, różne dziecięce gadżety:  których nam brakuje, o których myślałyśmy, albo po prostu te o których gdzieś tam potajemnie marzymy…

Zaczyna się zwykle od zakupu rzeczy niezbędnych: ubranek, kosmetyków, proszków do prania… Potem powoli dobieramy wystrój pokoiku, wózek. By ostatecznie kiedy czasu pozostaje niewiele, poszperać w poszukiwaniu dodatków.

Strony internetowe prześcigają się w swoich fantastycznych (i kosztownych) propozycjach dla maluchów. A my tak bardzo chcemy stworzyć dzieciom bajkowe krainy, wymarzone pokoiki (wymarzone przez nas – rzecz jasna).

Czy macie podobnie? O czym marzycie dla swoich pociech? Co planujecie zakupić?

Z racji, że jestem ostatnimi czasy trochę „przykuta” do łóżka, a moim wiernym towarzyszem stał się laptop, pozwolę sobie na lekki wpis dotyczący moich gadżetowych zachwytów. Jest to też moja lista prezentów, której raczej nie będę nikomu sugerować… (bo nie mam chyba odwagi).

Przytulaki.
Każde dziecko powinno mieć zabawkę, którą mocno „ukocha”. Czasem wcale nie jest to najdroższy miś ale często coś bardzo zwykłego, a niekiedy nawet coś co zabawką nie jest. Mnie jednak jakiś czas temu wpadł w oko taki miękki królik:

jellycat-maskotka-przytulanka-duzy-bezowy-krolik-36-cm

Królik Jellycat – tutaj.

królik-Yo-Yarn1

Królik  YoYarn – tutaj

Drewno:

Bardzo przypomina mojego drewnianego konika z dzieciństwa. Nie mogę odżałować jego straty. Gzie się podział tego nie wiem.

1412585527-427

Konik drewniany vintage – tutaj

1c567f606162ccf917aa6ed673f4ca9d,800,600,0,0

Hamak – tutaj

31

Wózek Moower – tutaj

DSC8761-720x900DSC8841-720x900

Wózek Montmartre – tutaj

Ubranka:
Opieram się zakupom typowych dziecięcych ubranek…
z misiami, postaciami
z bajek
w kolorowych tonacjach. Stawiam na biele, pastele, brązy i głębokie szarości. Ubranka robione na szydełku
z naturalnych materiałów, interesujące.
spodniczki-12123985_7101925076sukienki-12151291_2840995035dla-dziecka-rozne-12121845_9011560902bluzki-12151291_2496722034buty-12121845_1297187466bluzki-12184975_8760465225bluzki-12184975_6653366317bluzki-12171631_1988135046

Ubranka - Pakamera

Komplety do sesji:

Kto właściwie powiedział, że za sesje zdjęciowe należy płacić? Wystarczy zakupić ubranko do sesji, poszperać w domu w poszukiwaniu większego kosza, który następnie wyłożymy miękkim kocem…i można przystąpić do fotografowania.

rozne-12120280_4477486471

Koronkowy komplecik – Pakamera – tutaj

1414142264-866

1413103952-668

Zestawy – DaWanda

Kocyki/otulacze:

Muślinowe,z bambusa, alg morskich czy te z bawełny hydrofilowej – mogą służyć do wielu celów (nie tylko okrycia czy otulenia). Pomogą w szczelnym otuleniu malucha do karmienia, zapewnią mu poczucie bezpieczeństwa, spokój, lepszy sen. Będą służyły jako okrycie wózka, prześcieradło, ochronę na przewijak….i wiele wiele innych. Wybierajmy te jak największe.

95c7b8adea6a60d96c0b1547f168b691

Koc muślinowy – aden+anais – tutaj

1414536160-229

Otulacz z alg morskich i bambusa – Lullalove – tutaj

Dodatki do pokoju dziecięcego:
Nie są koniecznością, lecz ocieplają wnętrze, wyglądają bardzo wesoło i mogą być naprawdę doskonałym pomysłem na prezent.

Zawieszki, karuzele:

rozne-103126_2638530895naklejki-scienne-12042255_6458480135naklejki-scienne-12042255_3692446394rozne-12145820_2798928689mobil_moi_mili_6 (1)

Źródło: Pakamera – tutaj

70aa4baa98b4b490314ccf800a630dd3

Chmurka Yo Yarn – tutaj

1298460729boris_soft_chime1

13497746340041899_00771391

Przytulanka/ zawieszka z dźwiękiem - Boris kol. Millie&Boris – tutaj

Inne:

poduszki-12176907_3300484541

Poduszka Chmura - Pakamera – tutaj

7b4d2aa97427ff4f023aac8b1dff55c9

Książka Noworodkowa - Mamas & Papas All Mine Girl

20130304195828650

Kosz pościelowy z pędów kukurydzy – Mamas&Papas – tutaj

bed_pocket_linen_1_3

Kieszeń na drobiazgi – ta z MoiMili

Jestem zakochana również we wszelkiej maści kocach, pledach, patchworkach, dzierganych chodnikach, lampach, wiklinowych kołyskach czy koszach do przechowywania…

A Wy?

Możecie zajrzeć też do:

Bokado
ColorStories
DaWanda
Fabryka Wafelków
KrainaEkoZabawek
Mamas&Papas
MoiMili
Ochh TuTu
Pakamera
ScandiLoft

Stres i ból u noworodka

To trudny temat – rzadko poruszany, nie dlatego, że może stworzyć poczucie woman-baby-headzaniepokojenia u rodziców, lecz z powodu wciąż niewielkiej ilości badań na ten temat…

Dawniej sądzono, że noworodek nie odczuwa bólu
z powodu braku całkowitej mielinizacji włókien nerwowych (która trwa do 2 roku życia). W miarę postępu badań stwierdzono, że opóźnia to jedynie przewodzenie bodźców w układzie nerwowym.

Poród jest więc dla dziecka ciężką drogą do pokonania
i wymaga od niego również dużego nakładu pracy, sił oraz pokonania sporego stresu.

Jakie doznania towarzyszą noworodkowi podczas porodu?

Zaczyna się od oplatających ciałko dziecka skurczów, które wywołują w nim niezbędny do dalszej części porodu stres. Odczuwa ono także wysiłek, który pomoże mu przygotować się do życia w nowych warunkach. Dodatkowy niepokój towarzyszy dziecku w momencie urodzenia się jego główki, kiedy docierają do niego nieznane i głośne dźwięki a także intensywne światło.

Jak skurcze macicy oddziaływują na noworodka?

Skurcze to dla dziecka rodzaj intensywnego masażu, dzięki nim pobudzane są również organy wewnętrzne dziecka. Istnieją badania, które przekonują, że tak silna stymulacja czuciowa przyspiesza rozwój i doskonalenie komórek nerwowych. Nacisk najsilniej odczuwany jest przez dziecko w obrębie jego główki, która toruje sobie drogę w ciasnym kanale rodnym (pozwalają na to elastyczne ciemiączka). To dziecko decyduje kiedy rozpoczną się skurcze. Parę tyg. przed porodem jego mózg wysyła sygnał, który rozpoczyna wytwarzanie potrzebnych hormonów.
Te z kolei trafiają do łożyska i powodują kolejne zmiany tj. podatność macicy na skurcze
i późniejsze rozwieranie szyjki. Jeśli poród rozpocznie się z przyczyn niefizjologicznych, organizm noworodka nie ma ku temu żadnego przygotowania. Skurcze przepowiadające są dla matki zazwyczaj mało bolesne. Odczuwa je także noworodek, co ułatwia mu późnej zaakceptowanie skurczów porodowych jako czegoś znajomego. Pierwsze skurcze porodowe sprowadzają noworodka do kanału, kolejne ułatwiają parcie główki na szyjkę macicy, a w konsekwencji wtaczanie jej do pochwy. Podczas skurczu chwilowo zmniejsza się ilość ilość krwi krążącej
w łożysku i pępowinie, co powoduje krótkotrwałe niedotlenienie noworodka,  (dlatego tak ważne jest umiejętne oddychanie podczas skurczów). Dziecko radzi sobie i z taką sytuacją.

Jak noworodek reaguje na ból matki?

Kiedy matka odczuwa doznania bólowe, dziecko reaguje na nie spłyceniem oddechu, zaczyna wytwarzać duże ilości hormonów stresu: adrenaliny i noradrenaliny, które kierują dopływ krwi do mózgu i serca (przeciwnie jak u dorosłych, kiedy hormony stresu podnoszą ciśnienie krwi
i pobudzają do aktywności). Dzięki temu procesowi dziecko chroni się przed skutkami niedotlenienia i oszczędza potrzebną mu w czasie porodu energię. Hormony te działają jeszcze ok. pół godziny po porodzie, dzięki czemu mniej narażone jest na problemy z oddychaniem. Adrenalina dająca dziecku siłę by przetrwać ten ostatni moment –  wytwarza się w momencie urodzenia jego główki.

Jak zachowuje się noworodek który odczuwa ból czy dyskomfort?

Noworodek może odczuwać dyskomfort spowodowany również takimi czynnikami jak: nadmierny i długo utrzymujący się hałas, niewygodna pozycją ciała, ostre, długotrwałe światło.

Jeśli mu to przeszkadza, może zareagować:
– pozycją odgięciową główki,
– wyprostowanymi nóżkami,
– marszczeniem czoła i brwi,
– grymasem twarzy,
– szybszą pracą serca.

Jak przeciwdziałać stresom i bólom u noworodka?

Nie dopuszczajmy do sytuacji gdy noworodek jest głodny. Głód bowiem powoduje u niego odczucia bólowe. Kojenie takiej sytuacji noszeniem czy bujaniem nie przyniesie żadnego efektu.
Kolejna rzeczą jest jakość snu dziecka. Kiedy szykujemy je do drzemki, zmniejszmy intensywność źródła światła. Dotyczy to również sytuacji nocnego karmienia. Dostosujmy światło do swoich potrzeb, pamiętając jednak by nie było zbyt jaskrawe dla dziecka.
Noworodki są wrażliwe na ostre dźwięki polecam, więc ustawienie spokojnego dzwonka telefonu, zadbanie by w pobliżu dziecka nie znajdowały się urządzenia, które swoja pracą mogłyby go wystraszyć. Przemawiajmy do dziecka zawsze łagodnym i spokojnym głosem. Kiedy nie śpi, zanim do niego podejdziemy, starajmy się najpierw delikatnym głosem zasugerować mu swoją obecność, tak aby nie dopuścić do sytuacji, w której wystraszy się naszego nagłego podejścia.
Pamiętajmy, że ciasne otulanie maluchów na o. noworodkowych ma na celu zapewnienie im poczucia bezpieczeństwa i stanu podobnego z okresu przebywania w macicy. Większość noworodków lubi mieć ograniczoną swoją osobistą przestrzeń. Nie zgodzę się z opiniami osób, które twierdzą, że kilkudniowym dzieciom należy dać dużo swobody ruchowej, a jako przykład same szczelnie obwiązują się chustami, manifestując w ten sposób niekomfortowość takiego rozwiązania, które nazywają „krępowaniem.” Nie do wszystkiego należy przykładać „dorosłą” miarę. „Szczelne otulanie”- to zdecydowanie lepsze nazewnictwo dla tego typu praktyki. Stosowane od dawna, przynosi porządane efekty: uspokaja, odstresowuje, ułatwia zasypianie, dostawienie do piersi, chroni dziecko przed zadrapaniami. Kiedy noworodek podrośnie sam zamanifestuje nam chęć przestrzeni.
Noworodki lubią ciepło ale nie przegrzanie. Sprawdzajmy temp. na karku dziecka – jeśli jest spocony zdejmijmy jedną warstwę ubranek, czy okrycia. Jeśli chłodny dołóżmy przykrycie.
Noworodki nie lubią przebierania (męczy je zmiana temperatury i wyginanie ich części ciała), więc jeśli ubranko nie jest brudne nasz noworodek nie musi codziennie czy kilkakrotnie w ciągu dnia mieć nowego. W pierwszych dniach życia noworodkom często marzną kończyny, zadbajmy więc o ciepłe nieuciskające skarpetki i rękawiczki zwane „niedrapkami”.
Ostatnia rada, to podnoszenie dziecka, tak aby zwrócone było lekko w stronę podłogi (również przy wkładaniu do wanienki) – dzięki temu będzie miało kontrolę nad swoim ciałem i mniej będzie się obawiało zmiany pozycji.

c04ac32c237e1706349f395e639170f9

„W Paryżu dzieci nie grymaszą”… a w Polsce?

c04ac32c237e1706349f395e639170f9Kolejna książka – poradnik, która wpadła mi w ręce w Empiku. Podziwiam styl Francuzek więc, choć sam kraj ( a zwłaszcza Paryż)  darzę mniejszym uwielbieniem, z ciekawości sięgnęłam i po tę pozycję.

Nie jest tak, że znam się na wszystkim. O większości rzeczy związanych z dziećmi powyżej miesiąca życia, problemami ginekologicznymi kobiet, czy choćby z samą ciążą, wiem stosunkowo sporo, lecz nie na tyle by czuć się ekspertem.

Pewna masowa propozycja, wpadła mi w ręce całkiem niedawno. Autor – dziennikarka. A więc znów mały konflikt na starcie. Bo wydaje mi się, że doradzać w kwestiach fizjologii (nawet
w oparciu o badania) nie każdy może. Ale nic to. Książka cieszy się i tak dużą popularnością.
Przeczytałam na razie kilka rozdziałów do których chcę się odnieść.

Na pierwszych stronach jest trochę faktów o różnicach w przeżywaniu ciąży pomiędzy amerykańskimi a francuskimi mamami. I tu styl amerykański, jest chyba nam Polkom zdecydowanie bliższy. A więc My i Amerykanki, przejmujemy się, dmuchamy, chuchamy
i unikamy. Podczas kiedy Francuski, dbają aby zbyt dużo nie przytyć i nie dopuszczają by stan ciąży wpłynął znacząco na jakość ich życia.

Kolejne rozdziały oprócz naniesienia różnic, dają już konkretne rady jak postępować
z maluchami by spały, jadły i zachowywały się français” .

Nakłaniają by uczyć kilkutygodniowe (a najlepiej jeszcze kilkudniowe), noworodki w oparciu
o ich obserwację – rytmu snu (?) czyli przesypiania całych nocy. I powtarzają, że nie ma to związku z karmieniem.
A gdzie zachowanie ciągłości laktacji, dbanie o właściwą wagę noworodka? O tym cisza. Przestrzegają przed natychmiastową reakcją na płacz dziecka. Tu się zgodzę tylko w jednym wypadku – sytuacji gdy noworodek zakwili przez sen. Inaczej uważam, reagować należy zawsze, a nie przeczekiwać. Zwłaszcza w nocy. Mnie to wygląda „na zimny chów” i od razu przypominają mi się niezliczone noce pełne czuwania nad świeżo urodzonymi noworodkami. Przeczekać płaczu się nie dało. Zawsze był to komunikat: „jeść,” „boli”, „mokro”, „zimno”, „przytul mnie”. Zawsze trzeba było podejść  i zadziałać. I nie co 3 godziny, nie nawet co godzinę, ale znacznie częściej. U nas nikt nie „przeczekiwał”, a przecież my nie matki, tylko zwykły personel, który już mógł mieć dość. Ale mimo wszystko reagował zawsze i odkrywał te potrzeby z dużą uwagą. Zgodzę się jednak co do jednego.
Płacz na samym początku, to cudowna oznaka sił witalnych i dobrostanu. I fakt, że noworodek przez pierwsze godziny życia głośno krzyczy, to tylko powód do radości (rozpręża też w ten sposób swoje płuca). Nie ma więc co go usilnie uciszać, lulać i koić tych żali, ale pozwolić się „wyskarżyć”. Choć oczywiście można do niego mówić, przywitać się z nim, opowiedzieć o swoim oczekiwaniu i radości z tego, że jest już na świecie.  Również kiedy maluch jest przewinięty
i najedzony ( nie tylko w naszym pobieżnym osądzie) a zaczyna kwilić między karmieniami, nie ma potrzeby od razu brać go na ręce. Ale w większości przypadków pragnie on jednak  tej bliskości.

Inną rzeczą jest medykalizacja porodu. Blisko 98% kobiet poddaje się we Francji znieczuleniu zewnątrzoponowemu (a uważa się, że w tych 2% rolę odegrało zbyt duże zaawansowanie porodowe, by bezpiecznie podać znieczulenie). Czy to wciąż poród naturalny? Poczytajcie co
o znieczuleniach mówią doświadczone położne. Jak to wpływa na przebieg porodu i stan dziecka…? Nie wiem skąd badania, że żadnego wpływu nie ma. Pozycja porodowa aprobowana przez francuskich lekarzy (tu podobnie jak w większości polskich oddziałów) – leżąca.
Bo rzekomo łatwiej w razie powikłań o skuteczne działanie. Kolejna dla mnie niezrozumiała rzecz.

Za to podobają mi się francuskie pomysły na „otwieranie oczu” dzieciom, czyli uwrażliwianie ich na różne bodźce, tak aby czerpały z tego radość i uczyły się otaczającego je świata. Nie są skomplikowane, wystarczy bowiem dziecko nauczyć obserwacji chociażby chmur… wdychania zapachu obiadu… słuchania śpiewu ptaków. Buduje się w ten sposób od pierwszych miesięcy motywację dziecka do życia, której uczy się na zawsze.

I ta „nieprzymusowość” również pozyskała moją aprobatę. Przyznam, że sama uległam pokusie książeczek dla noworodków i już myślę o zajęciach pływania dla kilkumiesięcznych maluchów. Lecz uświadomiłam sobie, że to wszystko ma sens tylko wtedy, jeśli chcę dziecko oswoić
z takimi bodźcami a nie nakierunkować na odnoszenie sukcesów.

Fantastycznie, że książka zwraca uwagę na „ludzkie” traktowanie noworodków. Czyli mówienie do nich tak jakby rozumiały nasze słowa. Opisywanie im otaczającej rzeczywistości, informowanie o tym co za chwilę będziemy robić np. „teraz zmienię Ci pieluszkę” i wreszcie mówienie do dziecka po to aby rozpoznać jego potrzeby.
Wielokrotnie uspokajałam noworodki  na swoich rękach czy podchodząc do wózeczka – tylko samym swoim głosem. Cierpliwie i powoli do nich przemawiając, patrząc im w oczy. Mamy twierdziły, że potrafię „zaczarować” dziecko.
A ja jedynie robiłam to co podpowiadał mi instynkt. Nie miałam pojęcia jak terapeutyczne
i rozwojowe jest to zachowanie a także, że ktoś już o tym pisał.
Zachęcam więc do kontaktu ze swoimi maluchami od pierwszych chwil. Do pokazywania mu świata, tłumaczenia tego w czym za chwilę będzie miało swój udział.
Kiedy moja mała przyjdzie na świat, chcę jej wszystkich z mojej pracy przedstawić. Chcę się przywitać z nią i powiedzieć jej, że choć jakiś czas czekaliśmy na chłopca, witamy ją z wielkim szczęściem i radością. A kiedy przyjedziemy do domu oprowadzę ją po naszym mieszkanku jak największego Gościa :) DSC_0777

75af2be856f4b7ac55acaa3f0a63aac8

Odruchy noworodkowe.

75af2be856f4b7ac55acaa3f0a63aac8

Było już o stanach przejściowych u noworodków, to może teraz zapoznajmy się z prawidłowymi odruchami, którymi każdy noworodek od początku swojej życiowej drogi, może się pochwalić.

Przez całą ciążę dużą wagę przykładamy do ochrony dziecka. Pomimo tego, że jest zabezpieczone przez warstwy skóry, tkanki tłuszczowej, macicę, łożysko, wody płodowe. Obawiamy się o jego dobro, instynktownie chroniąc brzuch.
Tym bardziej po jego narodzinach przecieramy oczy ze zdziwienia, widząc, że to kruche maleństwo radzi sobie dużo lepiej niż sądzimy.
Podczas kolejnych obchodów neonatologicznych, oprócz sprawdzenia ogólnego stanu zdrowia dziecka, lekarz zwróci też uwagę na prawidłowe odruchy u noworodka. A ten będzie miał szansę zaprezentować swoje umiejętności, także swojej mamie.

Co ocenia neonatolog podczas badań profilaktycznych na oddziale?
- ocena skóry (pod kątem barwy, napięcia, ciepłoty, stanu kikuta pępowinowego, zmian
i wykwitów a także zażółcenia),
- ocena układu kostnego (ocena bioder, kręgosłupa, asymetrii),
- ocena czaszki (jej wielkość, wielkość ciemiączek, kształt jamy ustnej, występowanie pleśniawek, długość wędzidełka podjęzykowego),
- ocena narządów klatki piersiowej (badanie osłuchowe),
- ocena narządów jamy brzusznej (palpacyjna ocena wątroby, śledziony, nerek, zstąpienia jąder),
- odruchy noworodkowe.

Odruchy noworodkowe występują u prawie wszystkich noworodków. Znaczenie ma jednak nasilenie odruchu i ewentualne różnice pomiędzy stronami.

Jakie odruchy można zaobserwować u noworodka?
- odruch Moro,
- odruch chwytny,
- odruch wygięcia grzbietu,

dodatkowo:
- odruch pełzania,
- odruch chodu automatycznego.

Odruch Moro (odruch obejmowania) - występuje do ok. 5 miesiąca życia. Dziecko pod wpływem nagłego, głośnego dźwięku, lub opuszczenia głowy poniżej tułowia – wyrzuca gwałtownie raczki na boki a następnie przywodzi je ruchem „obejmowania” do klatki piersiowej.
Odruch ten bywa pomocny w rozpoznaniu asymetrii, porażenia splotu barkowego.

Odruch chwytny – noworodek, którego uchwyci się za rączki, lekko zgina rączki w łokciach i jest w stanie w pozycji przypominającej siedzącą, utrzymać przez chwile główkę w pionie.
Odruch ten pomaga w ocenie napięcia mięśniowego i ułożenia główki.

Odruch wygięcia grzbietu - podobnie jak odruch Moro, występuje do ok. 5 miesiąca życia malucha. Podczas drażnienia okolicy przykręgosłupowej pleców, dziecko jest w stanie wygiąć plecki w drażniona stronę.
Pomaga w ocenie wrodzonej skoliozy, obserwacja różnic w reakcji między stronami.

Odruch chodu automatycznego - ujęte pod pachami dziecko, nóżkami opartymi o podłoże wykonuje ruchy kroczenia.

Odruch pełzania – ułożony na brzuchu noworodek, któremu przyłożymy dłonie do stóp wykona ruch pełzania do przodu.

Dlatego tak istotne jest aby od pierwszych dni życia nie pozostawiać noworodka samego na przewijaku czy łóżku. Ważne aby zabezpieczyć także przód przewijaka (odruch pełzania).

Relaks-dla-Mamy-i-Maluszka_Soliton,images_big,5,SL350-2

Muzyka i bajki…

Przez całą ciążę wiedziałam, że chcę kształtować rozwój mojego malucha także przez muzykę
i czytanie na głos bajek. Jakie było moje zaskoczenie kiedy okazało się, że znalezienie odpowiedniej gamy dźwięków, wcale nie jest tak banalnie proste jak sądziłam. 

Mądre poradniki doradzały aby słuchać Mozarta i to koniecznie w gamach „dur”.
- Oh, pomyślałam – nie ma problemu, przecież ja lubię Mozarta! W dzieciństwie kilka płyt przesłuchanych –  przez mamę podsuniętych…Ale tym razem tak prosto nie poszło, gdyż Mozart odpychał mnie i jakby szarpał każdą strunę mojej świadomości. Przerzuciłam się na muzykę dla zasypiających niemowlaków i tu też niewypał.
- Jakie to ma mieć znaczenie stymulujące czy rozwojowe? Pytałam samą siebie. Skoro obie zasypiałyśmy przy tym w mig, bez przejawów żadnych inspirujących myśli.

Więc wybił 8 miesiąc, a ja bez muzyki dla mojego dziecka (moje podśpiewywanie, choć dla malej przyjemne zapewne… nie wystarczało).

I nagle na najniższej półce w supermarkecie (nie tam w jakimś sklepie muzycznym), słodki maluch z koronką rzęs „reklamuje” „Relaks dla Mamy i Maluszka”. cz.2 Rozglądam się wszędzie za pierwszą, ale nie ma. Więc biorę tę. I gdy tylko wpadam do domu „załączam”. I co? I pięknie jest! I stymulująco. I kojąco. I co najważniejsze, mnie jest tak przyjemnie tego słuchać :)
A Dziecię Me jakie aktywne!

Relaks-dla-Mamy-i-Maluszka_Soliton,images_big,5,SL350-2

Jest tu: „Cannon d-dur” (Pachelbel), która zawsze kojarzy mi się z uroczystościami ślubnymi. Spokojne- „Preludium – dziewczyna z lnianymi włosami ” (Debussy) w wykonaniu znakomitego T. Zająca, która przenosi mnie w czas leniwych niedziel z amerykańskimi serialami dla młodzieży (zanim przestały być tak nużąco płytkie). Jest „The lonely shepherd „(J. Last) tu
w wykonaniu Wirtuozów Lwowa. Utwór który przypomina mi słodkie i parne młodzieńcze wieczory, kiedy miłość pukała do moich drzwi i zostawiała oprócz strumienia łez, także nadzieję, że kiedyś będzie tak pięknie i magicznie, że nie będę w stanie tego udźwignąć. Jest nawet Bach
z „Arią na strunie g”
 …

A miałam słuchać 2 godziny dziennie. A słucham cały dzień. I szybko nie przestanę.

I będę musiała jak najszybciej nabyć cz.1.:

relaks-dla-mamy-i-brzuszka-b-iext24900692

i 3 z pewnością też:

spij-kochanie-relaks-dla-mamy-i-maluszka-b-iext26609076

a może i smooth jazz z cz. 4 który wprost uwielbiam :)

relaks-dla-mamy-smooth-j_1026

I nie jest to żaden wpis sponsorowany. Polecam z serca swego i „wypróbowania” na nadszarpniętych już nieco nerwach mych.

2014_maj_zoltaczka_niemowleca

Stany przejściowe u noworodka. Część 2

Fizjologiczny ubytek masy ciała.
Występuje u wszystkich noworodków (również tych karmionych sztucznie) w pierwszych 3 – 5 dobach życia. Zazwyczaj nie przekracza 5% do 10% masy ciała urodzeniowej. Jeśli jednak spadek przekracza 10% , wdraża się odpowiednie postępowanie. Liczmy się z faktem, że większa masa urodzeniowa noworodka, będzie się równa także z większemu spadkowi. Ok. 7 doby życia noworodek, zaczyna powoli powracać do masy urodzeniowej. Po dwóch tygodniach często wyrównuje już masę ciała do poziomu z chwili urodzenia.

Dlaczego noworodki ubywają w pierwszych dniach życia?
Ubytek jest spowodowany głównie utratą wody (po oddaniu moczu, smółki, przez skórę, podczas oddychania czy w wyniku podsychania pępowiny). Często również mama, która jest na początku przygody z karmieniem, nie dostawia dziecka do piersi właściwie. Piersi produkują zbyt mało pokarmu, a noworodek nie otrzymuje dostatecznej ilość pokarmu.

Jak postępować w przypadku, kiedy noworodek ubył ponad 10% masy urodzeniowej?
Często w takich sytuacjach personel oznacza noworodkom poziom cukru. Jeśli jest w porządku (powyżej 40 mg% ) zachęcamy mamy do częstszego dostawiania dzieci do piersi. Wcześniej sprawdzając czy mama na pewno robi to właściwie. Niski lub skrajnie niski (nieoznaczalny) poziom glukozy, sprawia, że od razu włączamy jednorazowe dokarmienie noworodka. Staramy się w ten sposób ominąć konieczność podania kroplówki z glukozy. Choć czasem zdarza się sytuacja, w której jest to konieczne. Poziom glukozy kontrolujemy jeszcze kilkakrotnie. Włączamy też tzw. „kontrolę laktacji”*

* postępowanie to dotyczy szpitala w którym pracuję, być może w innych miejscach, proces ten wygląda nieco inaczej, zawsze jednak zmierza do tego aby ustabilizować gospodarkę energetyczną noworodka.

Co to jest kontrola laktacji?
To przede wszystkim sprawdzenie czy matka i dziecko radzą sobie z karmieniem.
Czasem powód problemów z karmieniem, bywa pozornie błahy. Np. mama zna technikę właściwego karmienia, jednak pozwala przysypiać dziecku przy piersi. Sprawia to, że po kilku min. ssania, zapadając w głęboki sen, dziecko nie je a jedynie (o czym już kiedyś wspominałam) podgryza pierś. Tym samym nie otrzymując porcji mleka, których potrzebuje. Uczymy wtedy matkę pobudzania dziecka do aktywnego ssania. A noworodka wzmacniamy jednorazowo – mieszanką mleka, czy glukozą.

Kontrola laktacji to również ważenie noworodka przed i po karmieniu. Malec jest ważony na oddziale w ubrankach w których za chwilę będzie karmiony, następnie wraz z mamą udaje się na jedzonko. Mama dba o to, aby w czasie 30 do 40 min. dziecko aktywnie ssało pierś. Po tym czasie pojawia się znowu na ważenie. Istotne jest aby w tym czasie nie zmieniała dziecku pieluszki i ubranek.

Żółtaczka fizjologiczna.2014_maj_zoltaczka_niemowleca
Każdy noworodek, przechodzi żółtaczkę. Czasem jej poziomy są minimalne, lub podwyższone, ale nie wymagające leczenia (żółtaczka fizjologiczna). Zdarza się, że sięgają granicy w której należy wdrożyć odpowiednie postępowanie lecznicze (żółtaczka patologiczna). Początek  żółtaczki przypada na 2 dobę życia. Jej szczyt notuje się ok.3 – 4 doby życia. Po ok. 10 dniach powinna ustąpić całkowicie. Czasem jednak przedłuża się nawet do 3 tyg. Wymaga wtedy kontroli lekarskiej.

Jak powstaje żółtaczka?
Jest spowodowana m.in. takimi czynnikami jak: niedojrzałość wątroby, rozpad erytrocytów, często także niedoborem kalorycznym czy odwodnieniem.

Jak zachowuje się noworodek w czasie żółtaczki?
Oprócz zażółcenia powłok skórnych i gałek ocznych, ma prawo być ospały czy ubywać na masie w wyniku  słabszego ssania.

Postępowanie lecznicze:
Jeśli u noworodka zostanie stwierdzony zbyt wysoki poziom bilirubiny (żółtaczka patologiczna) zazwyczaj postępowaniem leczniczym jest zastosowanie fototerapii (lampą z góry czy fototerapii w BiliBedzie – czyli na specjalnej lampie łóżeczkowej).

Co to jest fototerapia noworodka?
Jest najczęstszą metodą leczniczą podczas zwiększonego poziomu bilirubiny. Zazwyczaj stosuje się światło fioletowe oraz lampy wolnostojące.

Coraz częściej fototerapia jest stosowana na sali u matek, tak aby została zachowana ciągłość karmienia piersią i aby nie rozdzielać matki z dzieckiem. Jest to możliwe w przypadku odpowiednich warunków na salach matek. Fototerapia to bezpieczna forma leczenia, co potwierdzają liczne źródła medyczne. Noworodek ułożony jest w łóżeczku w samym pampersie, skarpetkach i czapeczce. Oczy osłaniamy specjalnymi okularkami. Lampa zapewnia noworodkowi również ciepło. Nie jest poznany wpływ światła fioletowego na narząd wzroku noworodka. Jednak może dojść do podrażnienia spojówek, dlatego kiedy dziecko nie śpi powinno mieć założoną ochronę na oczy.

Zdarza się, że mamy na oddziale bardzo negatywnie wypowiadają się o personelu, w kwestii sprawdzania czy opaska na oczy nie zsunęła się dziecku z oczek. Proszę pamiętać, że personel zawsze stara się, aby opaski znajdowały się tam gdzie powinny. Jednak w przypadku znacznej ruchliwości malucha mogą się zsunąć. Droga mamo, jeśli w tym czasie jesteś na sali – zamiast zwracać uwagę personelowi, popraw je sama.

Jak wyglądała sytuacja kiedy mamy same opiekowały się noworodkami podczas naświetlania na swoich salach? Znacznie gorzej, bowiem okularki ciągle zjeżdżały z główki, a mamy nie nastarczały z ich poprawą. Moja rada jest jedna, pilnujmy tej ochrony, gdy maluch jest aktywny. Jeśli śpi kamiennym snem, nie jest narażony na zbytnie promieniowanie, gdyż oczy pozostają zamknięte. Niemniej jednak dmuchajmy na zimne. I bądźmy nieco bardziej wyrozumiali.

Co jest ważne w skutecznym naświetlaniu?
Skuteczne naświetlanie to takie, które jak najszybciej przyniesie oczekiwane efekty. A więc jak najkrótszy czas naświetlania, obserwacji i wreszcie moment, gdy z radością można myśleć
o wspólnym powrocie do domu. Wyznaczyć należy priorytety. Priorytetem nie będzie karmienie na żądanie, niemniej jednak częste karmienie (aby zapobiec odwodnieniu). Czyli co ok. 2,5 h trwające około 30 – 40 min. I jak najdłuższe naświetlanie. Kolejnym krokiem jest częsta zmiana pozycji noworodka z boku, na brzuszek (pamiętając, że gdy noworodek śpi na brzuszku należy go zawsze obserwować). W nocy obowiązują nas te same zasady (i również sprawdzanie co ok. 2 h jak trzymają się okularki).

Zaburzenia krzepnięcia.
Każdy nowordek tuż po urodzeniu otrzymuje wit. K (odpowiednie dawki podane doustnie lub domięśniowo).

Dodatkowo noworodkom karmionym piersią od 8 doby do ukończenia 3 mies. życia należy suplementować wit. K.

Przed czym zapobiega podaż wit. K?
Odgrywa ważną rolę w krzepnięciu krwi. Chroni przed krwawieniami z przewodu pokarmowego, błon śluzowych czy skóry.

Stany przejściowe u noworodka. Część 1

Stany przejściowe dotyczą tylko wieku noworodkowego i tylko dla tego czasu są www-111fizjologiczne. Jednak zobowiązują nas do czuwania nad przebiegiem tych procesów adaptacyjnych.

Często nierozpoznane przez rodziców właściwie, mogą być przyczyną ich dużego niepokoju i stresu.

Rumień noworodkowy (rumień toksyczny).
To czerwone plamki, przypominające pokrzywkę, usiane po całym ciałku dziecka. Nie są dla niego bolesne ani swędzące. Mijają w ciągu kilku pierwszych dób. Jeśli jednak utrzymują się dłużej, pomocne mogą być kąpiele
w nadmanganianie potasu lub krochmalu (dostępny np.
w postaci saszetek).

Jak kąpać w nadmanganianie potasu?
Do wanienki należy nalać przegotowanej wody, do której po ostygnięciu do temp. 37 stopni dodajemy nadmanganian. Zakupiony w postaci kryształków lub tabletek. Bardzo ważne aby dodać tylko tyle preparatu, by woda uzyskała jasnoróżową barwę. Noworodka ochlapujemy kilkakrotnie wodą, zwracając uwagę na miejsca gdzie rumień jest najdotkliwszy. Jeśli mamy problem z dawkowaniem tabletki ,możemy ją chwycić w jednorazową rękawiczkę lub kawałek gazika, tak aby nie poplamić swoich rąk i ubrań. Uzyskanie zbyt ciemnego koloru czy tabletka pozostawiona w wodzie, w czasie kontaktu ze skórą może ją uszkodzić.

Podczas stosowania kąpieli leczniczych, odradzałabym nawilżanie całego ciałka maściami czy kremami, a jedynie natłuszczanie okolicy pieluszkowej.

Trądzik noworodkowy.
Bywa efektem przejściowym po rumieniu noworodkowym. Przypomina trądzik występujący
u nastolatków. Może występować w okolicy policzków, ale także na główce i ciałku dziecka. Największe zmiany obserwuje się w miejscach, gdzie stykają się ze sobą dwie powierzchnie skórne i gdzie jest ciepło, a więc w okolicach szyi, karku, pach, pachwin.

Często rodzice, którzy nie pielęgnowali w żaden sposób tych zmian, zgłaszali się do oddziału,
z krostkami, które potrafiły urosnąć do pokaźnych rozmiarów.
Naszym działaniem leczniczym było ścieranie krostek za pomocą  jałowego gazika
i „Octeniseptu” (płyn antyseptyczny stosowany na skórę). Rodzicom zalecaliśmy też kąpiele
w nadmanganianie potasu, do czasu ustąpienia zmian. Inną sprawą jest fakt, że w naszym szpitalu zawsze staramy się reagować na zmiany trądzikowe u noworodków, więc sytuacji, gdy mogą one się rozszerzyć do takiego stopnia jest bardzo niewiele.

Zaczopowane gruczoły nosowe (prosaki).
To nic innego jak male krosteczki o białawej barwie, występujące na nosku dziecka, mogące także przechodzić na policzki. Nie należy ich wyciskać, ścierać czy smarować. Ustępują samoistnie (wycierają się) w ciągu kilkunastu pierwszych dni życia dziecka.

Powiększone gruczoły piersiowe.
Są również spowodowane przejściem hormonów od matki do dziecka. Występować mogą u obojga płci. Powiększenie możemy stwierdzić za pomocą badania palpacyjnego czyli dotyku i na pewno zostaniemy o tym poinformowani przez neonatologa. Nierzadko z powiększeniem gruczołów może łączyć się niewielki wyciek białej wydzieliny, której nie należy wyciskać.

Wydzielina fizjologiczna u dziewczynek.
U noworodków płci żeńskiej pojawia się także biaława wydzielina z narządów rodnych. Ma ona działanie ochronne i jeśli nie wydostaje się na zewnątrz warg, nie należy jej wymywać, a jedynie oczyszczać zewnętrzne okolice. Bywa podbarwiona krwią, co również nie powinno być dla nas powodem do niepokoju, ale zawsze w takiej sytuacji należy poinformować personel.

Moczany (moczany bezpostaciowe).
Są to kryształki kwasu moczowego, które wytrącają się z moczu noworodka. Są efektem fizjologicznym i ustępują samoistnie. Na pieluszce zostawiają ceglasto – pomarańczowe plamki. Często niepokoją niedoświadczonych  rodziców, którzy obawiają się, że dziecko oddaje mocz
z krwią.

Efektem ciężkiego porodu mogą być także: wylewy spojówkowe, naczyniaki płaskie, przedgłowie czy wybroczyny. Choć nazwy te brzmią dość strasznie, nie należy się obawiać. Większość z nich ustąpi samoistnie w ciągu kilku miesięcy życia dziecka. Będą one kontrolowane przez pediatrów.

  • Naczyniaki płaskie: różowe plamki występujące w obrębie główki,  na powiekach,czy wokół oczek. Mijają zazwyczaj po kilku miesiącach. Powinny być objęte monitoringiem lekarskim.
  • Wybroczyny: drobne, ciemnoczerwone plamki umiejscowione na twarzy, zanikają
    w ciągu kilku dni, spowodowane są przeciskaniem się przez kanał rodny.
  • Wylewy podspojówkowe: są efektem dużego wysiłku porodowego.
  • Przedgłowie: to obrzęk tkanek i skóry główki. Spowodowane jest przeciskaniem się główki przez kanał rodny, często w czasie przedłużającego się porodu. Główka jest wówczas charakterystycznie wydłużona, „jajowata”. Przedgłowie wchłania się w ciągu kilku pierwszych dób.
  • Krwiak podokostnowy: występuje bardzo rzadko (ok. 0,5% porodów). Również jest związany z przedłużającym się porodem i uciskiem na główkę, podczas przemieszczania się przez kanał rodny. Wymaga oceny lekarskiej.

Smółka – czyli pierwszy stolec noworodka.
Smółka to ciemnozielona, gęsta i ciągnąca się masa. Co najważniejsze bezwonna. Dziecko wytwarza ją już od ok. 16 tygodnia życia wewnątrzmacicznego.  Składa się ze złuszczonych komórek, wód płodowych, bilirubiny i innych.
Nie stresujmy się jeśli nasz noworodek nie odda w ciągu 12 godzin po porodzie smółki. Ma na to całą dobę. Pomocnym będzie częste dostawianie do piersi.

Fizjologiczny wzrost temperatury ciała.
Występuje u niewielkiej ilości noworodków bo zaledwie u ok. 2%. Temperatura sięga nawet 39 stopni Celsiusza. Występuje ok. 3 – 4 doby życia dziecka. Należy ją różnicować z przegrzaniem noworodka, wynikającym np. z nadmiernego ubrania dziecka czy długotrwałego przebywania przy piersi. Jako postępowanie lecznicze zaleca się kąpiele ochładzające (w temp 36 stopni), regulację temperatury otoczenia (do 22 stopni) i wilgotności powietrza (60%), częstsze dostawianie malucha do piersi.

Kąpiel noworodka

Toaletka przed kąpielą:

Pielęgnacja oczu: czyszczenie oczu dziecka możemy wykonywać przed każdą kąpielą lub nawet 11bda2187d6743cda9d48306d6b3a93ckilkakrotnie w ciągu dnia np. przed podaniem odpowiednich kropli zapobiegających tworzeniu się ropy. Wydzielina ropna zbiera się  np. na skutek wykonania zabiegu Credego. Zabieg stosuje się u dzieci urodzonych siłami natury. Chroni on przed rzeżączkowym zapaleniem spojówek.

Oczy noworodka przemywamy sterylnym odsączonym gazikiem ruchem „zgarniającym”, zgarniając dokładnie bród czy zaschniętą wydzielinę ropną.
W kierunku od zewnątrz do wewnątrz, czyli od skroni
w kierunku noska dziecka. Nie wykonujemy pocierania ponieważ intensywne oczyszczanie może je podrażnić
i wywołać lub zwiększyć opuchliznę. Stosujemy do tego: przegotowaną wodę, wodę destylowaną lub sól fizjologiczną (według zaleceń personelu).

Pielęgnacja noska: niedrożny nosek dziecka będzie utrudniał mu ssanie i spokojny sen.
Po porodzie często błona śluzowa jest na tyle obrzęknięta, że oczyszczanie nosa nie przynosi porządanych efektów. Po powrocie do domu starajmy się unikać wysokiej temperatury powietrza i niskiej wilgotności w pomieszczeniu w którym przebywa noworodek. Stosujmy nawilżacze powietrza np. te ultradźwiękowe. Do czyszczenia nosa możemy użyć zestawu typu: „Frida”, a w celu nawilżenia wpuścić kilka kropel roztworu soli morskiej do każdego przewodu nosowego, a następnie noworodka ułożyć w pozycji na boku. Obecnie nie zaleca się stosowania gumowych gruszek.

Pielęgnacja jamy ustnej: około 8 – 10 dnia życia dziecka jego jamie ustnej, na skutek przeniesienia drożdżaków podczas porodu z pochwy matki mogą pojawić się pleśniawki. Mogą występować na policzkach, języku, dziąsłach. Dziecko ma prawo w tym czasie być niespokojne, gorzej ssać. Na pleśniawki stosujemy „Aphtin” lub „Nystatynę” i jałowym gazikiem nałożonym na palec wskazujący „pędzlujemy” jamę ustną dziecka, w miejscach gdzie występują białawe zmiany.
W czasie kuracji smarujemy także brodawki matki. Raz na kilka dni warto gazikiem delikatnie wytrzeć wnętrze buzi dziecka, aby oczyścić je z resztek pokarmowych 

Pielęgnacja uszu: uszka oczyszczamy tylko na zewnątrz. Myjemy je za pomocą odsączonego z niewielkiej ilości przegotowanej wody wacika. Nie wolno używać patyczków do uszu (nawet tych przeznaczonych dla dzieci), gdyż niesie to ryzyko uszkodzenia przewodów słuchowych.

Pielęgnacja kikuta pępowinowego: wg najnowszych standardów: myjemy wodą z np. szarym mydłem i osuszamy (pielęgnacja na sucho). Jeżeli zauważamy krew, ropę spryskujemy odpowiednim preparatem (np. „Octenisept”) i osuszamy(1, 2 x dziennie).
W warunkach szpitalnych kikutem pępowiny zajmują się położne, badając potrzebę jego przemycia.

Pielęgnacja paznokci: pierwsze paznokcie są niezwykle kruche. Wykruszają się same w ciągu tygodnia, dwóch. Nie należy ich obcinać aby nie zranić opuszków palców dziecka! Kolejne paznokcie obcinamy zaokrąglonymi nożyczkami dla dzieci, nie zaokrąglając ich brzegów czyli – „na prosto”(po upływie przynajmniej 2 tygodni).

Kąpiel:

Kąpiel to dla noworodka rytuał zapewniający mu poczucie bezpieczeństwa, pozwala mu łatwiej zasnąć, dlatego istotne jest aby ustalić stałą porę kąpieli. Nie należy kąpać noworodka tuż po jedzeniu, gdyż łatwo mogło by dojść do zachłyśnięcia niestrawioną treścią pokarmową lub ulania jej.

Przygotowanie:
Akcesoria:
- ręcznik kąpielowy z „kapturkiem” frotte,
- czyste ubranka na zmianę ( w tym: skarpetki, czapeczka),
- waciki (do mycia twarzy i ciałka),
- gaziki (jałowe do czyszczenia pępka i oczek- jeśli zbiera się w nich ropa),
- świeży pampers,
- wanienka,
- pieluszka tetrowa położona na dno wanienki służąca jako anty- poślizg,
- termometr do wanienki,
- maść nawilżająca do całego ciałka,
- plastikowa miseczka  z ciepłą przegotowaną wodą do mycia. 

 Kosmetyki:
- preparat do kąpieli (do wody można użyć Emolientów, nie zaleca się używania do kąpieli oliwy z oliwek)
- oliwka do włosków.

Warunki:
Temperatura pomieszczenia  powinna być nie mniejsza niż 22 stopni (optymalnie 22- 25 stopni Celsjusza) a wody 37 stopni (mierzona specjalnym termometrem do wanienki i dotykiem skóry na łokciu mamy). Ilość wody to na początku  5 cm od dna.

Zasady:
Przed włożeniem noworodka do wanienki, należy wykonać toaletkę całego ciałka. Wkładamy dziecko do wanienki opierając jego główkę na swoim przedramieniu dziecko powinno „siedzieć” na pośladkach.

Kąpiel:
Myjemy: owłosioną część głowy, szyję rękę i dłoń oraz między paluszkami, drugą rękę i dłoń oraz między paluszkami, brzuszek (uwaga aby zbytnio nie namoczyć kikuta pępowiny) udo, drugie udo, stopę oraz między paluszkami, drugą stopę oraz między paluszkami. Odwracamy dziecko na plecy myjemy: głowę, plecy, pupę.

Po kąpieli:
Po wyjęciu noworodka z wanienki należy otulić go szczelnie ręcznikiem, i osuszać ciałko nie pocierając a jedynie wykonywać ruchy dotykające. Należy zadbać o to, aby skóra noworodka była nawilżona, szczególnie w miejscach które nadmiernie się wysuszają: paluszkach, stópkach, miejscach pod paszkami i miedzy pachwinami, szyjce.

Nie zapominajmy o dokładnym osuszeniu pępka po kąpieli!

W przypadku kiedy skóra naszego noworodka naznaczona jest silnym rumieniem noworodkowym lub trądzikiem noworodkowym, pomoc przynoszą kąpiele w nadmanganianie potasu (do wody dodajemy niewielką ilość tabletki tak aby woda zabarwiła się na jasnoróżowy kolor. Jest bardzo ważne aby nie dodać zbyt wiele gdyż woda mogła by podrażnić delikatną skórę noworodka.
Innym sposobem są kąpiele w krochmalu (dostępnym także w saszetkach). Podczas kuracji nie należy stosować maści na ciałko (jedynie w okolicę pieluszkową)