Archiwa kategorii: Muzyka

Relaks-dla-Mamy-i-Maluszka_Soliton,images_big,5,SL350-2

Muzyka i bajki…

Przez całą ciążę wiedziałam, że chcę kształtować rozwój mojego malucha także przez muzykę
i czytanie na głos bajek. Jakie było moje zaskoczenie kiedy okazało się, że znalezienie odpowiedniej gamy dźwięków, wcale nie jest tak banalnie proste jak sądziłam. 

Mądre poradniki doradzały aby słuchać Mozarta i to koniecznie w gamach „dur”.
- Oh, pomyślałam – nie ma problemu, przecież ja lubię Mozarta! W dzieciństwie kilka płyt przesłuchanych –  przez mamę podsuniętych…Ale tym razem tak prosto nie poszło, gdyż Mozart odpychał mnie i jakby szarpał każdą strunę mojej świadomości. Przerzuciłam się na muzykę dla zasypiających niemowlaków i tu też niewypał.
- Jakie to ma mieć znaczenie stymulujące czy rozwojowe? Pytałam samą siebie. Skoro obie zasypiałyśmy przy tym w mig, bez przejawów żadnych inspirujących myśli.

Więc wybił 8 miesiąc, a ja bez muzyki dla mojego dziecka (moje podśpiewywanie, choć dla malej przyjemne zapewne… nie wystarczało).

I nagle na najniższej półce w supermarkecie (nie tam w jakimś sklepie muzycznym), słodki maluch z koronką rzęs „reklamuje” „Relaks dla Mamy i Maluszka”. cz.2 Rozglądam się wszędzie za pierwszą, ale nie ma. Więc biorę tę. I gdy tylko wpadam do domu „załączam”. I co? I pięknie jest! I stymulująco. I kojąco. I co najważniejsze, mnie jest tak przyjemnie tego słuchać :)
A Dziecię Me jakie aktywne!

Relaks-dla-Mamy-i-Maluszka_Soliton,images_big,5,SL350-2

Jest tu: „Cannon d-dur” (Pachelbel), która zawsze kojarzy mi się z uroczystościami ślubnymi. Spokojne- „Preludium – dziewczyna z lnianymi włosami ” (Debussy) w wykonaniu znakomitego T. Zająca, która przenosi mnie w czas leniwych niedziel z amerykańskimi serialami dla młodzieży (zanim przestały być tak nużąco płytkie). Jest „The lonely shepherd „(J. Last) tu
w wykonaniu Wirtuozów Lwowa. Utwór który przypomina mi słodkie i parne młodzieńcze wieczory, kiedy miłość pukała do moich drzwi i zostawiała oprócz strumienia łez, także nadzieję, że kiedyś będzie tak pięknie i magicznie, że nie będę w stanie tego udźwignąć. Jest nawet Bach
z „Arią na strunie g”
 …

A miałam słuchać 2 godziny dziennie. A słucham cały dzień. I szybko nie przestanę.

I będę musiała jak najszybciej nabyć cz.1.:

relaks-dla-mamy-i-brzuszka-b-iext24900692

i 3 z pewnością też:

spij-kochanie-relaks-dla-mamy-i-maluszka-b-iext26609076

a może i smooth jazz z cz. 4 który wprost uwielbiam :)

relaks-dla-mamy-smooth-j_1026

I nie jest to żaden wpis sponsorowany. Polecam z serca swego i „wypróbowania” na nadszarpniętych już nieco nerwach mych.